wtorek, 5 lutego 2013

Max Factor, Facefinity All Day Flawless 3 in 1- recenzja


Witam, dziś przedstawiam Wam znany już chyba wszystkim podkład Max Factor 3w1.
Jest to pierwsza formuła, w której połączono bazę, podkład i korektor w jednym.

Zacznę od tego, że moja cera jest kapryśna, napewno mieszana z tendencją do różnych niespodzianek, a ostatnio dość mocno przesuszona, pomimo stosowania odpowiednich kosmetyków. Powiem szczerze, że jeszcze nigdy nie znalazłam podkładu idealnego, są poprostu lepsze i gorsze. Może jestem zbyt wybredna, ale mało co podoba mi się na mojej cerze. tym bardziej podeszłam do tego kosmetyku obojętnie.

Zaskoczyła mnie kolorystyka, ponieważ według mnie kolory są bardzo jasne. Ja mam odcień SAND 60, i wydaje mi się, że już jest odrobinkę za ciemny, ale nie przeszkadza mi to (trochę pudru brązującego i ok) a dodatkowo po chwili troszkę ciemnieje na twarzy.
Konsystencja jest płynna, ale nie za bardzo, taka w sam raz, nic się nie wylewa, ponieważ producent zadbał o wygodną pompkę.



Podkład  nakładam palcami oraz beauty blenderem, i w obu wersjach wygląda dobrze.
Zasychając robi się suchy, ale na dobrze nawilżoną twarz będzie ok, choć znam opinie, że bardzo ściąga niektórych.

Co do krycia, to dla mnie jest ok, nie jest to jakieś super mocne krycie, ale stanowczo mi wystarczy. Do większych niedoskonałości służy oczywiście korektor
Podkład ma filtr 20 z czego bardzo się cieszę.
Zdarza mi się nie przypudrować twarzy i myślę, że nie wygląda to źle

Podsumując myślę, że podkład jest calkiem całkiem, ale nie powalił mnie na kolana. Ot taki dobry podkład, i szczerze to nie wiem czy dałabym za niego 59,99 zł, no ale wszsystkie podkłady Max Factor'a mają podobną cenę.

Dodam, że w moim Rossmannie, półka na której powinny stać właśnie te podkłady jest prawie zawsze pusta, co dołożą to buteleczki znikają jak ciepłe bułeczki (taki rym na koniec ), więc albo rzeczywiście jest dobry, albo to zasługa dobrego marketingu ;)


10 komentarzy:

  1. chyba się skuszę na niego ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajna recenzja. :D
    Obserwuję

    megg-meggi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. czytałam już dużo dobrych słów na jego temat.... i muszę wreszcie go sprawdzić :):)
    narazie czekam na przesyłkę z colorstay'em, bo kiedyś używałam i pamiętam że bardzo dobrze mi służył...

    ps ---- jesteś REWELACYJNA!!!!! <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj tak colorstay też używałam, jest napewno bardziej kryjący, cięższy niż max factor, co nie znaczy, ze max factor mi nie odpowiada, ale ja wogóle za wybredna jestem hehe

      ps-dziękuję i to samo mogę powiedzieć o Tobie :))

      Usuń
  4. Słyszałam o nim dużo pozytywów...

    OdpowiedzUsuń
  5. Też go stosuję i bardzo lubię, u mnie sprawdza się idealnie ;)
    Miłego wieczoru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. napewno sprawdza się dobrze, bo ja też go lubię, czego niestety nie mogę powiedzieć o swojej cerze

      Usuń